Widmo bezdomności zostało odrzegnane tylko omal nie dostałam zawału znosząc graty z 5 piętra. I nie zdarzylam na finał. Za to mam swój pokój co za luksus no i widmo bankructwa. Postanowiliśmy też z młodym założyć fundacje to z nowości. A i zapomniałabym nie mamy operatora do licencjatu a w Internecie huczy o zdjęciach do 30 pana reżysera z Krakowa
ostatni tydzień w starym mieszkaniu. Wreszcie czy w kolejnym będzie lepiej? Nie mam pewności, będzie inaczej to juz polowa sukcesu. Tęsknić będę jedynie za moim fotelem w kuchni - najbardziej odprężającym miejscem w tym obrzydliwym mieście. Jeszcze tylko rok, tylko nieco więcej ciężkiej pracy. Odliczam dni do wyjazdu
Ogrom materiału do egzaminu z historii filmu mnie przerasta. Obejrzałam mnóstwo, ale to i tak nadal kropla w morzu potrzeb. W dodatku tęsknię nieco. I myślami jestem z dala od łóżka, w którym to utkwiłam z książkami. Mała rozrabiaka z głową w chmurach.
"pływam zbyt daleko, latam za wysoko zapomniałam się pożegnać przeczytałam twoją książkę moim spojrzeniem. była zabawna, ale wciąż płaczę. wyrzucam ją, do twojej głowy trzymaj ją tam, gdy jesteś smutny."