piątek, 6 lipca 2012

bieg z przeszkodami

robienie filmów jest jak bieg z przeszkodami - zawsze coś. a to operator, a to aktorka, a to pieniędzy za mało. czy ja biegam w maratonie? 
development, posprodukcja, okres przygotowawczy - dzieje się. a jutro występy gościnne na planie na dworcu centralnym.

tylko starą panną zostanę jak będę wiecznie tylko pracowała

niedziela, 1 lipca 2012

przeprowadzki

Widmo bezdomności zostało odrzegnane tylko omal nie dostałam zawału znosząc graty z 5 piętra. I nie zdarzylam na finał. Za to mam swój pokój co za luksus no i widmo bankructwa. Postanowiliśmy też z młodym założyć fundacje to z nowości. A i zapomniałabym nie mamy operatora do licencjatu a w Internecie huczy o zdjęciach do 30 pana reżysera z Krakowa

niedziela, 24 czerwca 2012

wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma

ostatni tydzień w starym mieszkaniu. Wreszcie czy w kolejnym będzie lepiej? Nie mam pewności, będzie inaczej to juz polowa sukcesu. Tęsknić będę jedynie za moim fotelem w kuchni - najbardziej odprężającym miejscem w tym obrzydliwym mieście. Jeszcze tylko rok, tylko nieco więcej ciężkiej pracy. Odliczam dni do wyjazdu

niedziela, 13 maja 2012

Najlepszy

Gdybym miała klasyfikować seks pod względem grup zawodowych powiedziałabym, że najlepszy seks jest zawsze z reżyserami...

sobota, 25 lutego 2012

Soley i historia filmu

Ogrom materiału do egzaminu z historii filmu mnie przerasta. Obejrzałam mnóstwo, ale to i tak nadal kropla w morzu potrzeb. W dodatku tęsknię nieco. I myślami jestem z dala od łóżka, w którym to utkwiłam z książkami. Mała rozrabiaka z głową w chmurach.




"pływam zbyt daleko, latam za wysoko
zapomniałam się pożegnać
przeczytałam twoją książkę moim spojrzeniem.
była zabawna, ale wciąż płaczę.
wyrzucam ją, do twojej głowy
trzymaj ją tam, gdy jesteś smutny."

niedziela, 29 stycznia 2012

24.

Wczoraj były moje 24 urodziny. Dwa dni imprezy trochę prezentów, trochę przyjaciół, trochę dużo alkoholu. I refleksja co dalej.

"Oto jestem, dziewczyna o króliczym sercu,
Zastygła w światłach reflektorów.
Zdaje się, że dokonałam już ostatecznej ofiary."


wtorek, 24 stycznia 2012

Fundamenty

Sesja, plan zdjęciowy w domu, randka, która nie-doszła-do-skutku, rozczarowanie, tęsknota, samotność dużo tego jak na jedną małą ja. W dodatku trzeba jeszcze zdać egzaminy, wyprawić urodziny i nie zwariować w tak zwanym międzyczasie co wcale nie jest takie proste. Bo przecież kto by chciał czytać podręczniki kiedy tyle ciekawych powieści pod ręką, tylko nowości w kinach i saga Millenium czeka na skończenie. Mam nadzieję tylko, że ten wysiłek zaowocuje solidnymi fundamentami, na których zbuduje mój świat.

p. s. Witold Sobociński jest najbardziej rozkosznie uroczym starszym panem jakiego w życiu spotkałam ! <3

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Słomiana wdowa

Jutro On wyjeżdża. A ja zostaje słomianą wdową. Co prawda będzie wracał, ale teraz będzie częściej tam niż tu. Tym samym ilość moich cudownych randek, których uroku nikt oprócz nas nie jest w stanie dojrzeć drastycznie się zmniejszy. Z kim ja teraz będę tak pięknie milczeć? I mimo, że doskonale rozumiem, że to dla niego szansa i rozwój, i z zawodowego punktu widzenia się ciesze to jest mi odrobinę przykro zostawać sama  w Łodzi. I smutno.
  

wtorek, 10 stycznia 2012

Je n'en veux pas !

Ciężko jest żyć, gdy nie wiesz czego chcesz, a jeszcze ciężej, gdy wiesz... Stara prawda, szkoda, że tak gorzka. Chcę filmu, muzyki, radości, tańca, miłości, seksu, wolności - czy to tak wiele?
Chcę wreszcie ciebie, tylko, że chyba nie do końca takiego jaki jesteś. Niestety.
Dziś odkryłam ZAZ...