sobota, 23 lipca 2011
Monopol i pomyłki
Po raz kolejny źle odebrał sygnały i wyobraziłam sobie zbyt wiele. I nie pomogą już nawet najkrótsze sukienki, gdy on właśnie zamieszkał z nią, która co się okazało istnieje. Bywa. Pozostaje nam jedynie wspólna gra w Monopol...
poniedziałek, 18 lipca 2011
i znowu się nie wyspałam
I znowu się nie wyspałam. W dodatku gdy tata Jacek odwoził mnie do domu po przeuroczej popołudniowej herbatce pękła nam opona. Czyli klasyczna sytuacja starszy pan ze studentką w samochodzie czeka na drodze na ratunek w osobie swojego syna. Takie rzeczy mogą się tylko mi przydarzyć. Kontekst prawie jak z Elegii.
czwartek, 14 lipca 2011
poniedziałek, 11 lipca 2011
Tak málo mám krve
W czwartek poszłam na jedno piwo, przeciągnęło się na cztery dni. I było totalnie cudownie. Rozmawiałam przez trzy noce z bardzo inteligentnym mężczyzną, który opowiadał mi o sytuacji polsko-ukraińskiej w dwudziestoleciu międzywojennym i innych totalnie zakręconych rzeczach. to był dobry dzień. I powoli zaczynam sadzić, że pora pójść z kimś na randkę...
Jaromir Nohavica
Kdo na moje místo?
Tak málo mám krve
tak málo mám krve
tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst
Až bude růst
nade mnou tráva
až budu hnít
kdo na moje místo
kdo zdvihne můj štít?
Tak málo mám krve
tak málo mám krve
tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst
V dým zahalen
vítkovských pecí jsem stál
noc zřela mi z očí
plam z nozdry mi vál
nech svítilo slunce
nech večer se šeřil
já semknutou brvou
ty vrahy jsem měřil
ty bohaté židy
ty grófy ze šlachty
já škaredý horník
jak vyskočil z šachty
Tak málo mám krve
tak málo mám krve
tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst
Kdo zdvihne můj štít
kdo zdvihne můj štít
kdo zdvihne můj štít
kdo zdvihne můj štít?
Jaromir Nohavica
Kdo na moje místo?
Tak málo mám krve
tak málo mám krve
tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst
Až bude růst
nade mnou tráva
až budu hnít
kdo na moje místo
kdo zdvihne můj štít?
Tak málo mám krve
tak málo mám krve
tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst
V dým zahalen
vítkovských pecí jsem stál
noc zřela mi z očí
plam z nozdry mi vál
nech svítilo slunce
nech večer se šeřil
já semknutou brvou
ty vrahy jsem měřil
ty bohaté židy
ty grófy ze šlachty
já škaredý horník
jak vyskočil z šachty
Tak málo mám krve
tak málo mám krve
tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst
Kdo zdvihne můj štít
kdo zdvihne můj štít
kdo zdvihne můj štít
kdo zdvihne můj štít?
sobota, 2 lipca 2011
Czerwone buty
Kupiłam dziś czerwone buty, baletki jeśli miałabym być ścisła. W zasadzie to z butami jest tak, że odzwierciedlają one nasz stan emocjonalny, ponieważ zawsze kupujemy je w konkretnym celu - chodź nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Właściwie to można by powiedzieć pokaż mi swoje buty a powiem Ci kim jesteś.
Ja osobiście uwielbiam buty, albowiem każda para jaką posiadam kojarzy mi się z jakimś w wspomnieniem. Każda ma swoją własną niepowtarzalną historię do opowiedzenia i setki kroków jakie ze mną przebyła. Jedne dodawały mi kobiecości, inne pozwalały wtopić się w tłum. Bywały sportowe, aseksualne, zabawne jak wełniane różowe emu z futrem w środku kupione kiedyś podczas rajdu po lumpach. Bywały na obcasach i płaskie, wygodne i wrzynające się w stopy, przez co z imprezy wracałam na boso z butami w ręku...
Pojawienie się w mojej szafie czerwonych butów zawsze zapowiada zmiany. Oby.
piątek, 1 lipca 2011
Pani Motywacja
Jakże często opuszcza nas Pani Motywacja. Tak po prostu ucieka pozostawiając nas z pustymi rękoma, z którymi nie wiadomo co potem zrobić. Jakże trudno potem ją odnaleźć, gdy każdy dzień wydaje się tak beznadziejny, że aż nie ma się ochoty w ogóle z łóżka wstać.
Ostatnio obce są mi takie stany, nie żebym była w 100 % szczęśliwa i zmotywowana, ale jakoś staram się nie myśleć o tym co czarne, smutne i złe. I każdego wieczora tuż przed zaśnięciem staram się znaleźć się jakiś pozytyw, który spotkał mnie w ciągu dnia. Bo zawsze coś się takiego znajdzie, chociażby najprostszego jakiś smak, zapach, uśmiech....
Teraz muszę nauczyć kogoś patrzeć na świat w nieco jaśniejszych barwach, tak by Pani Motywacja znów nieustannie trzymała go za rękę i nie chciała puścić...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
