wtorek, 24 stycznia 2012

Fundamenty

Sesja, plan zdjęciowy w domu, randka, która nie-doszła-do-skutku, rozczarowanie, tęsknota, samotność dużo tego jak na jedną małą ja. W dodatku trzeba jeszcze zdać egzaminy, wyprawić urodziny i nie zwariować w tak zwanym międzyczasie co wcale nie jest takie proste. Bo przecież kto by chciał czytać podręczniki kiedy tyle ciekawych powieści pod ręką, tylko nowości w kinach i saga Millenium czeka na skończenie. Mam nadzieję tylko, że ten wysiłek zaowocuje solidnymi fundamentami, na których zbuduje mój świat.

p. s. Witold Sobociński jest najbardziej rozkosznie uroczym starszym panem jakiego w życiu spotkałam ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz