Czasami zastanawiam się, czy myślenie o przeszłości ma sens. Czy rozważanie błędów jakie popełniliśmy w poprzednich związkach ma sens. Może po prostu jestem sentymentalna i lubię wracać do tego co było, albo może to ma jakiś sens, w końcu bez przeszłości nie bylibyśmy sobą.
Miło jest coś zaczynać widzieć możliwości rozwoju sytuacji i po prostu nei planować. Może to właśnie jest sposób. Może?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz